Ukryty narcyz to może być zarówno kobieta, jak i mężczyzna. Taka osoba jest niestabilna, cierpi z poczucia niższości, poza tym jest krucha psychicznie. Mimo wszystko pragnie się wyróżnić, być doceniania oraz postrzegana jako ktoś wyjątkowy. Zyskanie uznania i wzbudzenie podziwu zostaje uzyskane poprzez maskę romantyka o bardzo
Rozwód z mężem czy żoną narcyzem. Jeśli znajdziesz się w okropnej sytuacji rozwodu z narcyzem, moje pierwsze słowa do ciebie to: Dasz radę. Pomożemy. To nie jest walka dla osób o słabym sercu i musisz być odważniejsza czy odważniejszy niż kiedykolwiek. Więc moje drugie słowa do ciebie brzmią: weź się w garść, dorośnij
Wreszcie może mu pokazać, że to nie on tutaj jest problemem, tylko narcyz. Czuje silną presję, żeby wszystko to narcyzowi wytłumaczyć. Towarzyszy temu irracjonalna wiara, że tak jak się to posklejało dla niego, tak to się poskleja w całość i dla narcyza, który pojmie to i zechce już nie być narcyzem.
Brak empatii. Toksyczny narcyz nie potrafi identyfikować uczuć, dlatego nie współczuje, zadaje ból i nie przejmuje się innymi. Brak empatii sprawia, że taki człowiek nie posiada wyrzutów sumienia, poza tym jest płytki emocjonalnie. Robi wokół siebie szum, ale zapomina o innych i nigdy nie stawia się na ich miejscu. 3.
Taki obraz początku relacji z narcyzem jest bardzo częsty. Na początku osoba ta wydaje się wręcz idealna i bezproblemowa. Wszelkie trudności oraz brak normalnej komunikacji pojawiają się w późniejszej fazie znajomości. Wydawałoby się, że rozmowa to podstawa do rozwiązywanie problemów.
Ważne jest jednak, aby zrozumieć, że dzięki odpowiedniej interwencji można poradzić sobie nawet z najbardziej ekstremalnymi przypadkami zespołu stresu narcystycznego. Źródło: rawpixel.com. Skąd więc możesz wiedzieć, czy jesteś w toksycznym związku z narcyzem? Bycie w związku z narcyzem prawdopodobnie nie jest przyjemne.
Rozprawmy się z wreszcie z mitem, że narcyz to ktoś zakochany w sobie. Osoba z narcystycznym zaburzeniem osobowości cierpi na potworne deficyty miłości, również miłości własnej. Gdyby narcyz pokazał kim jest naprawdę, naraziłby się na odrzucenie… Rozmowa z psycholożką i socjolożką Urszulą Struzikowską-Marynicz.
Jeśli wejdziesz w związek z Narcyzem na dłuższy czas, możliwe, że będzie zazdrość i podejrzliwość w związku. Twój partner – Narcyz może dać wyraz wewnętrznego lęku o brak własnej doskonałości Zarówno Pani jak i Panu Narcyzowi trudno odnaleźć szczęście w związku, dlatego związek z Narcyzem często się rozpada.
Narcyzm jest pojęciem stosunkowo dobrze znanym, skąd jednak wziął się ten termin? Otóż wywodzi się on z mitologii greckiej i jednego z jej bohaterów - Narcyza właśnie. Bohater ten zakochał się w człowieku, którego to widział w tafli jeziora. Narcyz początkowo nie zdawał sobie sprawy, że żywi uczucia do swojego własnego odbicia.
Surrealistyczny związek i rozstanie z ukrytym narcyzem – kilka pytań i odpowiedzi 29 października, 2021 14 grudnia, 2021 / Kasia Lorecka Narcystyczne fałszywe ja jest psychologiczną strukturą związaną z okresem formowania się ego z rdzennego prawdziwego Ja.
TW0T4DM. Narcyz Narcyz (Narcissus) należy do najpopularniejszych ozdobnych roślin cebulowych kwitnących wiosną. Każdy gatunek narcyza (a jest ich obecnie kilkadziesiąt) może pochwalić się pięknym kwiatostanem o różnym zabarwieniu. Do najpopularniejszych należą narcyzy o białych, żółtych i pomarańczowych kwiatach. Spis treści: Narcyz – odmiany i gatunki Narcyz: kwiat idealny do wazonu Żonkil – gatunek narcyza. Uprawa żonkili Kiedy sadzić żonkile? Narcyz – odmiany i gatunki Rodzaj Narcissus obejmuje około 40 gatunków, znanych jest ponad 10 tysięcy odmian. Uwzględniając kształt kwiatów podzielono narcyzy na grupy: trąbkowe, wielkoprzykoronkowe, drobnoprzykoronkowe, pełne, mieszańce triandrus, mieszańce cyclamineus, mieszańce tazetta, mieszańce jonquilla, mieszańce o rozszczepionym przykoronku. Pozostałe grupy obejmują tzw. narcyzy botaniczne, gatunki, formy i odmiany naturalne narcyzów dziko rosnących. Kwiat narcyza składa się z sześciu płatków okwiatu i charakterystycznej rurki zwanej przykoronkiem. Płatki mogą być białe lub w różnych odcieniach barwy żółtej, natomiast przykoronek – biały, żółty, intensywnie pomarańczowy, różowy, a nieraz czerwony. Narcyz: kwiat idealny do wazonu Jednym z najpopularniejszych kwiatów do wiązanek okolicznościowych i kompozycji kwiatowych jest narcyz. Kwiat ten jest również symbolem wiosny i jest chętnie wykorzystywany do przystrajania wnętrz na Wielkanoc. Zanim włożymy narcyzy z innymi kwiatami do wazonu, musimy pamiętać, że cięte narcyzy przyśpieszają więdnięcie innych kwiatów, wydzielają bowiem lepki sok, który jest szkodliwy dla innych gatunków. Chcąc tego uniknąć, należy wstawiać narcyzy do wazonu z letnią wodą dzień wcześniej niż pozostałe kwiaty. W ciągu 24 godzin lepki sok wydzieli się z narcyzów i przestanie zagrażać innym kwiatom. Zmiana wody w kolejnym dniu pozwoli na bezpieczne dołączenie innych kwiatów. Narcyz w doniczce coraz częściej też dekoruje także nasze mieszkania. Autor: Gettyimages Narcyz Żonkil – gatunek narcyza. Uprawa żonkili Żonkil to odmiana narcyza o żółtych kwiatach. Narcyz żonkil charakteryzuje się w całości żółtym zabarwieniem, co oznacza, że nie tylko jego płatki są tego koloru, ale również i środek (przykoronek). Mówiąc o uprawie żonkili, możemy śmiało mówić o uprawie narcyzów, ponieważ ich wymagania są praktycznie takie same. Uprawa narcyzów jest bardzo łatwa, bowiem nie są zbyt wymagające – rosną praktycznie na każdej glebie, z wyjątkiem bardzo lekkich i jałowych, a także ciężkich i podmokłych. Najlepsze jednak dla nich jest podłoże próchniczne i wilgotne. Rośliny te są przystosowane do suchych, gorących i krótkich okresów wegetacyjnych, posiadają niezwykłą umiejętność przetrwania. Narcyzy lubią miejsca słoneczne, ale tolerują także stanowiska lekko ocienione. Mogą pozostawać bez przesadzania na jednym miejscu kilka lat. Najobficiej kwitną zazwyczaj od drugiego do czwartego roku po posadzeniu. Narcyzy nie wymagają okrywania na zimę, ale aby zabezpieczyć cebule przed dużymi spadkami temperatury, należy okryć miejsce sadzenia kilkucentymetrową warstwą torfu, rozdrobnionej kory, słomy lub suchych liści. Wiosną, po ustąpieniu przymrozków, okrycie to należy zdjąć i obficie podlać. Jeśli narcyzy zostały posadzone w trawie, trzeba pamiętać, aby nie kosić trawnika przez około miesiąc od zakończenia kwitnienia narcyzów. Cebulki żonkili możemy wykopać pod koniec lipca, po zaschnięciu liści, przesuszyć je, przechować w ciemnym, przewiewnym miejscu i wysadzić ponownie na początku września. Nie jest to jednak konieczne – cebule można pozostawić w ziemi, ale trzeba zaprzestać podlewania, aby zapewnić im okres spoczynku. Narcyzy z grupy wielkoprzykoronkowych i trąbkowych należy przesadzać na nowe miejsce co 2–3 lata, natomiast narcyzy z pozostałych grup można pozostawić na tym samym miejscu wiele lat. Kiedy sadzić żonkile? Cebula narcyza jest wieloletnia, pokryta błonką, ma jajowaty kształt i liczne cebulki przybyszowe. Sadzenie narcyzów możemy przeprowadzić pod koniec sierpnia i na początku września. Głębokość sadzenia cebul zależy od ich wielkości – sadzimy je na głębokości równej 2–3 ich wysokościom, w lżejszej glebie głębiej, a w cięższej – płyciej. Zachowujemy odstępy między cebulami równe 2–3 szerokościom cebul. Aby zabezpieczyć cebule przed nornicami, można sadzić je w plastikowych ażurowych koszykach lub skrzynkach, które zakopuje się w ziemi. Późną jesienią, dobrze zasilić glebę wieloskładnikowymi nawozami mineralnymi, które wykorzystane zostaną przez rośliny wczesną wiosną, tuż po rozpoczęciu wegetacji. Stanowisko słoneczne Wilgotność gleby średnio wilgotna Roślina ozdobna z kwiatów Kategoria Cebulowe Termin kwitnienia III - V Zimozielone Nie Wysokość 15 cm - 45 cm Barwa kwiatów biała Podlewanie średnio Barwa liści/igieł zielona Barwa kwiatów żółta Pokrój kępiasty Wiosenne kwiaty cebulowe – hiacynty, krokusy, narcyzy Opracowanie redakcja serwisu
Młodzi, przystojni, pewni siebie, traktują kobiety wyłącznie jako stylowy dodatek do swojego ekscytującego życiorysu. „To ja, Narcyz się nazywam Przepraszam i dziękuję - ja tych słów nie używam.” Pamiętacie tę piosenkę? Kilka lat temu przebój zespołu Łzy nuciła cała Polska. Jednak to właśnie teraz słowa o zakochanym w sobie chłopaku nabierają szczególnego znaczenia. Bo narcyzów wokół nas jest coraz więcej. Młodzi, przystojni, pewni siebie, traktują kobiety wyłącznie jako stylowy dodatek do swojego ekscytującego życiorysu. Spotkałaś już kogoś takiego na swojej drodze? Magda, Milena i Asia mają za sobą związek z narcyzem. Razem z nimi próbujemy określić, czym charakteryzują się mężczyźni tego pokroju oraz jak sobie z nimi radzić. Poznajcie historie naszych rozmówczyń. - Zagadywał mnie ciągle i bez ogródek mówił, że jestem piękna i mam superciało. Od razu spytał też, czy umówię się z nim na kawę w weekend. Oczywiście, że się zgodziłam! Nie uszło mojej uwadze, że specjalnie przy mnie prężył muskuły i napinał brzuch, żebym do woli mogła sobie podziwiać, jaki z niego Adonis. Podziwiałam, jasne, że podziwiałam… Na naszej pierwszej wspólnej kawie uderzyło mnie jednak to, że on ciągle mówi o sobie. Niby zadał mi kilka grzecznościowych pytań, ale tak naprawdę nie interesowało go, co odpowiem. Bardziej skupiał się na tym, żeby opowiadać o swoim cudownym życiu. Po spotkaniu pocałował mnie namiętnie z zaskoczenia, po czym powiedział, że do mnie zadzwoni. Trochę byłam oburzona jego bezczelnością, a trochę mi ona imponowała. Pewnie dlatego zgodziłam się na kolejne, a potem następne spotkania – tłumaczy Milena. - Wydawało mi się, że nasza znajomość to będzie tylko przelotny romans, ale spotykaliśmy się o dziwo przez dwa długie lata. Bywało naprawdę cudownie, ale często się również kłóciliśmy. Najczęstsze powody awantur? Dwa: jego egoizm i jego zazdrość. Kiedy on miał jakieś problemy, oczekiwał, że rzucę wszystko i się nim zajmę. Ale kiedy to ja borykałam się z jakąś trudnością, on miał to gdzieś. Natomiast jeśli chodziło o zazdrość, to ta była momentami chorobliwa. Wystarczyło, że jakiś sprzedawca w sklepie się do mnie uśmiechnął, a Marcin obrażał się o to na trzy, cztery dni. Potem wreszcie do mnie dotarło, że to narcyz, który z pozoru jest pewny siebie, a tak naprawdę boi się odrzucenia i dlatego jest zazdrosny. Zerwałam z nim, choć nie była to dla mnie łatwa decyzja – mówi nasza rozmówczyni. Nieuleczalny Casanova Z narcyzem spotykała się również Asia, choć znajomość trwała zaledwie miesiąc. – Poznałam Adama na domówce u znajomych. Tańczył z większością dziewczyn, uśmiechał się do każdej, do niektórych puszczał oczko. Typowy bawidamek. Był przystojny, to muszę przyznać, ale na mnie nie robiło to wrażenia. Chyba dlatego go zainteresowałam: bo jako jedyna dziewczyna na imprezie nie robiłam do niego maślanych oczu. Nawet nie chciałam z nim zatańczyć. Nie mógł przeżyć, że pierwszy raz jakaś laska mu odmówiła, bo zdobył od gospodarzy domówki mój numer telefonu i zadzwonił następnego dnia. Zbyłam go, ale on dzwonił uparcie przez kolejny tydzień. W końcu uległam i zgodziłam się na randkę. To był błąd – przyznaje Asia. - Zauroczył mnie, nawet nie wiem kiedy. Opowiadał mi dużo o sobie, jak to ma w zwyczaju każdy narcyz, a do tego nie krył się, że miał wiele kobiet. W podtekście dawał mi jednak do zrozumienia, że nie spotkał tej jedynej, przy której mógłby się ustatkować. No i połknęłam haczyk. Zaczęłam fantazjować, że go zmienię i że będziemy szczęśliwi. Szybko przyszło jednak otrzeźwienie. On po prostu potrzebował mnie uwieść, żebym była kolejną zdobyczą na jego długiej liście. Chciał w ten sposób po raz kolejny się dowartościować. A ja się głupia zakochałam… - mówi ze smutkiem Joanna. Po jakimś czasie dotarło do niej, że wyjazd matki był dla Filipa większym ciosem, niż sam chciał się do tego przyznać. Zrozumiała, że w głębi duszy zazdrościł jej pełnej rodziny i szczęśliwego – choć nie przepełnionego bogactwem – dzieciństwa. - Często wyśmiewał się ze mnie, że jestem taka „prowincjonalna”. Lubił podkreślać, że on jako dziecko miał lepiej niż ja, bo niemal spał na kasie. Miał wielką potrzebę wywyższania się na tym tle nade mną. W sumie wytrzymałam z nim pół roku. Potem stwierdziłam, że w głębi duszy to strasznie zakompleksiony gość, który pozuje na szczęśliwego człowieka – dodaje Magda. Czy narcyza da się zmienić? Związek z facetem-narcyzem nie zawsze skazany jest na porażkę. Mężczyzna z taką osobowością sam jednak musi chcieć swojej zmiany. Jak możesz mu pomóc? - Pokazuj mu na każdym kroku, że go akceptujesz, ze wszystkimi jego wadami. Narcyz chce uchodzić wśród otoczenia za ideał, choć paradoksalnie ma poczucie wielu swoich niedoskonałości. Powtarzaj mu często, że nie ma ludzi idealnych, a ty kochasz go takiego, jakim jest. - Postaw na spontaniczność. Narcyz nie lubi nudy i zobojętnienia. Jeśli w waszym związku ciągle będzie się coś działo (np. znajdziecie wspólne, pasjonujące hobby), on nie będzie szukał rozrywek na boku. - Inicjuj rozmowy o uczuciach. Zamiatanie pod dywan tego, co czujesz, to najgorsze wyjście z sytuacji. Mów otwarcie o tym, za co go kochasz, ale również o tym, co ci się nie podoba w jego zachowaniu. Twoja szczerość otworzy z czasem również jego. Kto wie, być może sam będzie zaskoczony, że można kogoś pokochać bardziej niż siebie. Pozorna pewność siebie Na pierwszy rzut oka facet-narcyz jest bardzo pewny siebie. Chętnie opowiada o swoim wspaniałym życiu, zaradności, świetnych zarobkach. Często się śmieje, pozując na wesołego gościa, którego nie dotyczą problemy dnia codziennego. Po pierwszej rozmowie z takim chłopakiem, myślisz sobie: „Kurcze, fenomenalny gość! Jego życie to bajka!”. Najczęściej jednak pod płaszczykiem beztroski i luzu kryje się w narcyzie lęk, że otoczenie go nie zaakceptuje. W większości przypadków ma to swoje podłoże w nieszczęśliwym dzieciństwie. Tak właśnie było w przypadku Filipa, chłopaka Magdy. - Przez pierwsze trzy miesiące naszego związku wydawało mi się, że złapałam Pana Boga za nogi. Taki facet to przecież skarb! Przystojny, świetnie zarabiał, ciągle się śmiał. Chętnie opowiadał mi o tym, że miał cudowne dzieciństwo, bo jego mama wyjechała w celach zarobkowych do Niemiec, kiedy on miał 7 lat i przysyłała mu stamtąd kupę kasy i fajnych ubrań, których zazdrościli mu rówieśnicy. Kiedy pytałam go, czy za nią nie tęsknił, robił dziwną minę i mówił: „Przysyłała mi pieniądze, więc w czym problem? Mogłaby siedzieć w Polsce, ale wtedy klepalibyśmy biedę”. – wspomina Magda. Zazdrosny Adonis Po czym jeszcze łatwo poznać faceta-narcyza? Po długiej liście jego podbojów miłosnych, którą lubi się szczycić. Zdobywając kolejne kobiety, narcyz chce sam siebie utwierdzać w przekonaniu, że jest kimś wyjątkowym. Ciągłe romanse są jednak tak naprawdę jedynie odzwierciedleniem jego niskiej samooceny i wewnętrznego lęku, że nie potrafi dać kobiecie tego, czego ona od niego oczekuje. Ciągle zmienia więc partnerki, bojąc się ośmieszenia w ich oczach i pragnąc zawczasu uniknąć odrzucenia z ich strony. - Kiedy poznałam Marcina, bardzo mi imponował. Poderwał mnie odważnie na basenie, gdzie był ratownikiem. Boskie ciało, kaloryfer na brzuchu, śliczne zęby, opalona skóra… Niejedna dziewczyna do niego wzdychała, a on wybrał właśnie mnie. Nie wierzyłam własnemu szczęściu – opowiada Milena. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia
Home Książki Nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.) W cieniu narcyza. Jak rozpoznać toksyczną relację i uwolnić się z niej Rozpoznaj narcyza i uwolnij się z toksycznej relacji Niezwykle pouczające studium narcystycznego zaburzenia osobowości (NPD) i jego traumatycznego wpływu na członków rodziny i partnerów. Wnikliwa, pełna współczucia i oferująca praktyczne strategie powrotu do zdrowia – lektura obowiązkowa zarówno dla tych, którzy doświadczyli przemocy narcystycznej, jak i dla klinicystów. Ta książka rzuca światło na niszczące doświadczenie przemocy narcystycznej w rodzinach i związkach, opisuje złożoną emocjonalną i fizyczną traumę, która z tego wynika, oraz wspiera ofiary praktycznymi, pełnymi współczucia radami do wykorzystania na ścieżce powrotu do zdrowia. Bez względu na to, czy dopiero uczysz się o NPD, masz narcystycznego rodzica lub innego członka rodziny, opuszczasz narcystyczny związek, czy zmagasz się z okołonarcystyczną traumą, książka Julie L. Hall pomoże ci rozpoznać i zrozumieć toksyczną relację, a także uwolnić się od niej. Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni. Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie: • online • przelewem • kartą płatniczą • Blikiem • podczas odbioru W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę. papierowe ebook audiobook wszystkie formaty Sortuj: Podobne książki Oceny Średnia ocen 8,3 / 10 39 ocen Twoja ocena 0 / 10 Cytaty Powiązane treści
Z narcyzem łatwiej się związać niż rozstać – powiadają uczeni. Czy z podobnej relacji w ogóle da się bezboleśnie uwolnić? Wydawałoby się, że współcześnie narcyza zidentyfikować nietrudno – internet jak żadne inne medium ujawnia, często wyraźnie i wprost, pewne tendencje do koncentrowania się na własnym ciele czy zdarzeniach, w których się uczestniczy. Bywa, że doświadczeniami dzielimy (chwalimy?) się natychmiast, a ich wartość mierzymy potem liczbą wirtualnych polubień i komentarzy. Nic dziwnego, że badacze już podjęli próby analizowania treści, które udostępniamy w sieci, pod kątem skłonności narcystycznych albo doszukując się w nich wręcz przejawów depresji. Na podstawie publikowanych w internecie informacji nie da się wywnioskować wszystkiego – a na pewno nie ma pewności, że zawsze wnioskuje się słusznie – ale jakoś one o nas jednak zaświadczają. Socjologowie są w tej kwestii jednomyślni – żyjemy w kulturze narcyzmu. „W tej kulturze za naprawdę istniejące uważa się właściwie tylko swoje Ja i to na dodatek sprowadzone do własnej cielesności. Ja zamknięte w granicach własnej skóry” – pisał w POLITYCE Andrzej Leder, wytrawny polski filozof. A skoro koncentrujemy się na tym, co sprawia nam przyjemność – wywodził dalej – to dążymy do tego, by zaspokajać wyłącznie własne potrzeby. W oczach innych ludzi szukamy zaś nieustannie uznania i aprobaty. „Autorzy i interpretatorzy licznych badań są zgodni: wzrost narcyzmu jest związany z popularnością internetu, zwłaszcza mediów społecznościowych, i odbija się na charakterze całej kultury” – pisaliśmy w jednym z wydań Poradnika Psychologicznego POLITYKI. Wróćmy do pierwszego zdania – czy zatem narcyza zidentyfikować łatwo, a w związku z tym łatwo uniknąć związku z taką osobą? Niekoniecznie. Oznacza to raczej, że współcześnie nietrudno na narcyza w swoim życiu – również uczuciowym – natrafić. Szacuje się, że zaburzenia narcystyczne – z kompletem cech, na które się składają – przejawia zaledwie 8 proc. mężczyzn i 5 proc. kobiet. Poza tymi niewielkimi grupami funkcjonują jednak ludzie w różnym stopniu skoncentrowani na sobie. U jednych da się zaobserwować przesadne poczucie wielkości czy wyjątkowości, u innych potrzebę podziwu i bezgranicznego uznania. Związek z taką osobą może się okazać nie tylko skomplikowany, lecz także wzajemnie wyniszczający. Jak się od takiej relacji uwolnić, nie narażając na jeszcze większy ból? A co jeśli taki związek został sformalizowany? „Dużo łatwiej związać się z narcyzem niż się z nim rozstać” – pisze Tara Parker-Pope na łamach „New York Timesa”. W Stanach Zjednoczonych ukazała się w tym roku książka „Will I Ever Be Free of You?” (Czy kiedykolwiek zdołam się od ciebie uwolnić?) dr Karyl McBride, terapeutki rodzinnej, która nie tylko podpowiada, jak się rozstać, ale tłumaczy też, że dla narcyza codzienne konflikty są niczym plac zabaw. Krótko mówiąc: sprawiają mu (perwersyjną?) przyjemność. Korzystając zatem z doświadczenia dr McBride, odpowiedzmy na najważniejsze pytania: Jak rozpoznać, że związaliśmy się z narcyzem?To człowiek niespecjalnie empatyczny – nie dostrzega, że zachowuje się niewłaściwie albo że zadaje nam ból. Bywa wręcz chłodny względem nas, a nawet wobec wspólnych dzieci. Co gorsza – wyjaśnia McBride – z początku wydaje się pełen entuzjazmu, czuły, ujmujący. Dopiero z czasem wychodzą na jaw jego słabości. Okazuje się na przykład, że wszystko musi być podporządkowane jego planom, swoje cele uznaje za priorytetowe. Jeśli damy się zwieść pierwszemu wrażeniu – czeka nas sporo niemiłych niespodzianek… Zdaniem terapeutki relacja z narcyzem zawsze jest emocjonalnie kosztowna i bywa traumatyczna. Czy rozstanie z narcyzem jest trudniejsze niż dowolne inne rozstanie?Owszem. Z doświadczeń McBride wynika, że narcyz z utratą nie może się pogodzić – trudno mu przyjąć do wiadomości, że coś idzie nie po jego myśli. Szuka więc okazji do rewanżu, a ta nadarza się na przykład w trakcie mediacji, na sali sądowej albo w dowolnych innych okolicznościach po rozstaniu. Co jest i bolesne, i kosztowne (rozwód może się na przykład przeciągać). Partner narcyza musi się więc nastawić, że będzie obiektem ataków i kpin, obarczanym wyłączną winą za niepowodzenie związku. Jeśli będzie na takie strategie podatny, faktycznie zacznie się obwiniać. Poza wszystkim cierpią dzieci – jeśli je mamy. Zwłaszcza dlatego, że takie rozstania zwykle są długotrwałe, a poczucie krzywdy u narcyza nie mija. Zdaniem terapeutki narcyz wykorzystuje dzieci w walce z partnerem, szuka w nich sprzymierzeńców, nastawia przeciw drugiemu rodzicowi. A w końcu za ich pośrednictwem próbuje partnera odzyskać. Czy narcyz w ogóle może się zmienić? Czy da się z tego „wyleczyć”?Narcyzm, podkreślmy, nie jest cechą osobowości, lecz pewnym kontinuum. Są więc przypadki zaburzeń – takie osoby niechętnie przyjmują pomoc, nie mają zdolności do czynienia autoanaliz, rozumienia własnych, a zwłaszcza cudzych potrzeb i uczuć. Ale są też ludzie, którzy przejawiają tylko niektóre cechy narcystyczne. Im łatwiej uświadomić, że popełniają błąd, i zawrócić je z takiej drogi (choć niekoniecznie bezpowrotnie). Czy można w jakikolwiek sposób uniknąć związku z narcyzem? Na co się uczulić w kontaktach z drugą osobą?McBride radzi… długo randkować. Nie wchodzić w związek nazbyt pospiesznie. Wcześniej należy się wzajemnie wybadać i odpowiedzieć sobie na pytania: czy ten czy ta wykazuje (autentyczne, szczere) zainteresowanie naszym życiem, naszymi upodobaniami? Pyta, czym się zajmujemy, co nas zachwyca, co przeraża i smuci? Czy zna – albo chce poznać – naszych przyjaciół i bliskich? Zdaniem terapeutki to często kwestia intuicji i wyczucia. Niestety – te bywają mylące. Może zatem – skoro rozstanie jest tak bolesne – lepiej w takim związku pozostać?Trzeba oszacować bilans zysków i strat. Zwykle strat jest jednak więcej. Ale partnerzy – uważa McBride – w poczuciu, że sytuacja jest beznadziejna i nierozwiązywalna, nie potrafią zdecydować się na rozstanie. Dzieje się tak z wielu powodów: bo partner narcyza nierzadko uważa, że będzie w stanie go odmienić (co w przypadku zazwyczaj nieudanych prób prowadzi do frustracji). Bo wierzy, że przywyknie albo jeśli głośniej zaprotestuje, to narcyz uświadomi sobie swoje błędy. Bo ukochana osoba wielu ludziom wydaje się niezbędna do szczęścia (to przekonanie fałszywe – niezależenie od tego, czy jest się w związku z narcyzem czy nie-narcyzem). Bo całkiem powszechne jest przekonanie, że miłość to sprawa najważniejsza i nam wystarczy, nawet jeśli przynosi ból. Wreszcie – bo czujemy się za tę drugą osobę odpowiedzialni. A narcyz (albo człowiek cierpiący na zaburzenia typu borderline) przekonuje nas nierzadko, że bez nas sobie nie poradzi. Więc jak się rozstać?Jeśli trzeba – z czyjąś profesjonalną pomocą. Dobrze, jeśli towarzyszą nam zaprzyjaźnieni ludzie i nie mierzymy się z problemem sami. Osoby, które takie rozstania mają za sobą, powtarzają poza tym, że narcyza lepiej o planach rozstania przedwcześnie nie informować – skończy się spiralą pretensji, awantur i odwodzenia od takich pomysłów. Narcyz złoży nam też deklarację poprawy. W obliczu każdego rozstania ważymy swoje racje, czasem zaczynamy partnera idealizować, zwykle też kruszeją nasze wyobrażenia o romantycznej miłości, która wszystko zwycięża. Toksyczne relacje tym się od innych różnią, że silniej i ściślej dwie osoby od siebie uzależniają. Do rozstania lepiej się więc przygotowywać stopniowo i mieć pewność, że jest się na wszystko przygotowanym. A w przypadku narcyzów trzeba być przygotowanym na wiele. Psychologowie radzą: im więcej wiesz o tym, co siedzi w głowie narcyza, jaki jest mechanizm jego działania, tym mniejsza szansa, że dasz mu się sobie podporządkować, zmanipulować. I odejść będzie łatwiej. * Czytaj także: Miłość bez granic – jak ułożyć sobie życie z kimś cierpiącym na borderline
czy narcyz wie że jest narcyzem